Jak dostać podwyżkę (1)

Może nadejść moment, w którym będziesz mieć poczucie, że wartość twojego wynagrodzenia jest za niska, po prostu nie spełnia twoich oczekiwań. Wtedy nadszedł czas, by przestać narzekać, tylko zacząć działać.

Zanim podejmiesz decyzję i pójdziesz do szefa mówiąc coś w stylu „żądam podwyżki, albo….“, co niekoniecznie przyniesie oczekiwane efekty, proponuje przeczytaj mój wpis i dobrze się przygotuj.

Przede wszystkim odpowiedz sobie na pytanie – czy rzeczywiście jestem warta więcej dla firmy niż aktualnie zarabiam? Proponuję wykonaj ćwiczenie „Znaj swoją wartość rynkową“ (przeczytaj zapis bloga http://dorotasoida.pl/2008/12/znaj-swoja-wartosc-rynkowa/).

Wynagrodzenie konkretnych osób w firmie jest objęte klauzulą poufności, wiec nie należy ani do dobrego tonu ani do działań zgodnych z prawem dopytywanie się kolegów i koleżanek, ile zarabiają. Jednak widełki zaszeregowania dla danych stanowisk powinny być informacją ogólnie dostępną. Kiedy porównasz te informacje z danymi, które możesz uzyskać na rynku dla podobnych stanowisk w innych branżach czy obszarach geograficznych, da ci to pewien pogląd na potencjalną przestrzeń do negocjacji.

Sugeruję także, abyś miała świadomość jakie są procedury albo zwyczaje w twojej firmie dotyczące przyznawania podwyżek.

Jednak przede wszystkim znaj swoją wartość. Wynagrodzenie zależy od wielu czynników: począwszy od wykształcenia formalnego, szkoleń, wyjątkowych kwalifikacji i certyfikatów, lat pracy i doświadczenia w zawodzie, czasem dodatkowego doświadczenia z innego obszaru, od branży, regionu geograficznego oraz niestety często – płci.

Zatem pierwszym krokiem dla Ciebie jest zebranie argumentów świadczących o twoich kwalifikacjach i wartości dla firmy. Postaraj się wartość dodaną do firmy wyrazić liczbami. Jeżeli jesteś sprzedawcą lub windykatorem należności to zadanie powinno być proste. Zakładam, że celem prowadzenia biznesu jest zysk, więc w istocie na każdym stanowisku w jakiś sposób się do niego się przyczyniasz, postaraj się więc o argumenty.

Zrób także listę wszystkich innych wartości – liczy się twój entuzjazm, wpływ na zespół, inicjatywa, umiejętności wsparcia i szkolenia innych… To ćwiczenie da Ci lepsze poczucie ile właściwie warta jesteś dla swojej firmy, co będzie doskonałym punktem wyjścia do rozmowy z szefem.

Co teraz? Czy wejdziesz do biura szefa wyrazisz swoje kategoryczne żądanie, czy też wybierzesz drogę mniej konfrontacyjną, a raczej partnerską zależy od twojego stylu. Jednak ta druga opcja najczęściej okaże się bardziej skuteczna. Jak to zrobić czytaj w części drugiej.

2 Responses to “Jak dostać podwyżkę (1)”


  • Bardzo ciekawy artykuł na temat negocjacji wynagrodzenia.
    Nie jest to łatwa sztuka i wymaga sporych umiejętności, aby nie wyjść z biura szefa z niczym.
    Niestety, część „szefów” w Polsce patrzy na Ciebie jak na idiotę, gdy przyjdziesz porozmawiać o podwyżce.
    Uważają oni się za panów świata i w ich mniemaniu, tylko oni mają prawo decydować o tym komu, ile i kiedy.
    Garść ciekawych sugestii na temat negocjowania podwyżki znalazłem pod adresem:
    http://worekpomyslow.pl/porady/praca-i-kariera/praca/jak-negocjowac-podwyzke-787
    Te porady są świetnym uzupełnieniem powyższego artykułu.

  • Ja tylko dodam, że czsem lepeij jest mimo wszystko uniknąć takiej rozmowy – ale to już trzeba „wyczuć” szefa. JA np. mam szefową, która z reguły zachowuje się dość zachowawczo i trzyma dystans, wszystkie jej decyzje poprzedza analiza, wywiad etc.W tym konteksćie wiedziałam, że nie mogę liczyć na otwartą, szczerą rozmowę, więc napisałam wniosek o podwyżkę. Może się to wydać zxbyt formalne, ale u mnie przyniosło efekty – dałam szefowej czas do namysłu (podejrzewam że w tym czasie dokładnie sprawdziła moje ostatnie wyniki i raporty;)) po tygodniu sama mnie wezwała do gabinetu i miała już przygotowany aneks do umowy. Co do wniosku, to w moim przypadku był dość obszerny, ale bez lania wody. Nie opisywałam w nich kompetencji miękkich, tylko same fakty: ostatnie osiągnięcia, odbyte kursy, nowe obowiązki. Ja przerabiałam ten wniosek: http://dokumenty.e-prawnik.pl/pisma/wnioski/wniosek-o-podwyzke-wynagrodzenia.html – wyszła mi strona a4 samych konkretów. Wydaje mi się, że takie pismo warto przygotować nawet jak się chce z szefem porozmawiać w cztery oczy – czasem może nie mieć czasu, może zbyć, a tak – zacznie się temat, zostawi pismo i on w wolnej chwili sobie do tego wróci. Pozdrawiam i życzę podwyżek 😉

Leave a Reply