Twoje trzy słabe strony

Dzisiaj przygotowałam dla Ciebie prezent. Są to wskazówki do rozmowy rekrutacyjnej, a równocześnie jedna z najciekawszych rad, która wpłynęła na jakość mojego małżeństwa!

Proszę mi podać trzy słabe strony należy do klasyki pytań na rozmowach rekrutacyjnych. Podobnie jak pytanie o mocne strony. Z doświadczenia wiem, że wiele osób zalicza jedno z tych pytań do najtrudniejszych. W praktyce zależy to od poczucia własnej wartości oraz od sposobu mówienia i myślenia o sobie samej.

W istocie, żadne z tych pytań nie musi być trudne. Osoba pytająca zdaje sobie przecież sprawę z tego, że odpowiedź będzie miała charakter subiektywny. To będzie TWOJA opinia. Jednak bardzo ważne jest, jak się w tym momencie zaprezentujesz. Kiedy ja podczas rekrutacji zadaję pytanie o słabe strony, to chcę zobaczyć, że mam przed sobą osobę świadomą i dojrzałą, która nie jest bezkrytyczną wobec siebie. Chciałabym także zostać przekonana, że te cechy nie będą stanowiły zagrożenia w moim zespole.

Jak więc odpowiadać? Pozwól, że ofiaruję Ci w tym miejscu prezent, ważną życiową wskazówkę.

Parę lat po moim ślubie przeczytałam, że cechy które w małżeństwie najbardziej nas denerwują, to te same cechy, w których zakochaliśmy się przed ślubem. Jak to możliwe? Pomyśl…

  • Zakochałaś się w mężczyźnie, który na każde spotkanie przynosił Ci kwiaty. Imponowało Ci to! Po ślubie dostrzegasz, że ten sam mężczyzna lekką ręką wydaje pieniądze, na rzeczy, które nie są Wam potrzebne… To przecież ta sama cecha, tylko w innym kontekście.
  • Albo zachwycało Cię, że twój chłopak to dusza towarzystwa, który zawsze bryluje przed innymi. No właśnie… W domu odkrywasz, że ten sam człowiek milczy i nagle nie ma nic do powiedzenia. A przecież to ten sam mężczyzna, tylko zabrakło mu audytorium, które go nakręca, a poza tym, gdzieś musi przecież odpocząć, naładować baterie. To druga strona tej samej cechy.

Powyższa informacja nauczyła mnie pokory w małżeństwie i akceptacji tego, co określamy jako słabości. Każda cecha ma blaski i cienie, wszystko zależy od kontekstu, sytuacji.

Wróćmy do rozmowy rekrutacyjnej. Z powyższej opowieści wynika, że nie musisz wyszukiwać jakichś szczególnych słabości, które odkryją ciemne strony twojej osobowości. Zastanów się dobrze nad różnymi sytuacjami, a zobaczysz, że każda z twoich cech może mieć blask i cień.

Parę przykładów:

  • Uważasz, że twoją mocną stroną jest dokładność. Każde wyliczenie sprawdzasz trzykrotnie, aby nie przepuścić żadnego błędu. Co może być słabością? Otóż na przykład w pewnych sytuacjach będziesz wykonywać pracę wolniej niż inni. 
  • Oceniasz siebie, że jesteś bardzo punktualna. Nigdy się nie spóźniasz i nie tolerujesz takiej postawy. Świetnie! Co może być cieniem? Ta cecha może oznaczać, że jesteś bardzo wymagająca także w stosunku do innych i tworzysz bardzo silną presję czasu, nawet w sytuacjach, w których nie jest to niezbędne. To może być czasem źródłem niepotrzebnych napięć i stresu, zarówno w Tobie, jak i wśród innych. Cóż, piszę to w oparciu o własne doświadczenia… 

Jak widzisz znalezienie twoich słabości to tylko kwesta świadomości siebie, jak w różnych sytuacjach się zachowujesz, jaki to może mieć wpływ na innych i na tę sytuację.

Jest jeszcze parę wskazówek o których warto pamiętać:

  • Jak możesz się domyśleć z opowieści powyżej, odpowiedź typu „nie mam słabości” lub „mąż uważa, że jestem we wszystkim dobra” – raczej nie będą źródłem pozytywnej oceny. 
  • Twoje słabości powinny dotyczyć pracy, o którą się ubiegasz. Fakt, że nie mówisz po chińsku jest bez znaczenia, chyba, że masz budować eksport właśnie do Chin. 
  • Rozmówca, chciałby usłyszeć, że jesteś świadoma swoich słabości i nad nimi pracujesz, ale nie przesadzaj z pozytywnym tuszowaniem. Dobrą odpowiedzią będzie, np. mam świadomość braków w zakresie języka angielskiego, dlatego też nadal się go uczę.

1 Response to “Twoje trzy słabe strony”


Leave a Reply