Koniec z Listem Motywacyjnym

99% osób zmieniających pracę przynosi do skonsultowania swój list motywacyjny albo chce go wraz ze mną napisać. Ale czy ktoś te listy jeszcze czyta? Dziś proponuję artykuł Ewy Paduch z  HRNews.pl

„List motywacyjny stanowił zawsze nieodłączny element dokumentów aplikacyjnych. Tego nas nauczono zarówno w szkole, na warsztatach związanych z poszukiwaniem pracy, tego nauczyli nas potencjalni pracodawcy, życząc sobie w ogłoszeniach o pracę, abyśmy przesyłali życiorys oraz list motywacyjny.

Jak te zasady mają się do współczesnych trendów wysyłania aplikacji? Co uległo zmianie i dlaczego?

List motywacyjny z założenia powinien być próbą wyjaśnienia potencjalnemu pracodawcy, co jest naszym motywem ubiegania się o konkretne stanowisko oraz szansą rozwinięcia informacji o naszym doświadczeniu w odniesieniu do interesującej nas pozycji. 



Najczęściej popełniane błędy


Kandydaci, pisząc listy motywacyjne, zwykle popełniają kilka podstawowych błędów. Po pierwsze, najczęściej po prostu streszczają zawartość swojego CV. W ten sposób pracodawca otrzymuje dwa CV – wersję krótką i dłuższą. Czasem natomiast piszą zbyt krótkie listy, w których nie nawiązują do swojego doświadczenia, ograniczają się jedynie do stwierdzenia, że byliby idealnymi kandydatami na danym stanowisku.

Ich błąd polega na tym, że skupiają się na sobie i na swoich korzyściach, jakie mieliby otrzymując pracę, która to dałaby im spełnienie i zaspokoiła potrzebę samorealizacji. Zapominają natomiast o celach i oczekiwania pracodawcy, który chce znaleźć sobie kandydata, który będzie właśnie pomagał mu w realizacji jego planów. 


Niepoprawne jest też wysyłanie wszystkim pracodawcom tego samego ogólnego listu, nawet bez wpisywania adresata listu, a poprzestając tylko na powitalnym: Szanowni Państwo, za którym kryje się konkurencja i kilkanaście innych interesujących kandydata firm. Kandydaci wykazują się też brakiem konsekwencji w tworzeniu oprawy graficznej dokumentów aplikacyjnych – wysyłają CV oraz list motywacyjny pisane różną czcionką lub jeden dokument w wersji pdf drugi natomiast w doc (Word), co wskazuje na to, że kandydat nie zadał sobie trudu by je ujednolicić. 



Kto czyta listy motywacyjne?


Napisanie dobrego listu motywacyjnego to niebywała sztuka, ale czy rzeczywiście ktoś je czyta i jaki to ma wpływ na pozytywne rozpatrzenie naszej kandydatury? Lepiej nie wysyłać listu motywacyjnego niż wysłać taki, który może być niepoprawny i będzie źle odebrany przez potencjalnego pracodawcę.

Brak listu motywacyjnego absolutnie nie oznacza dyskwalifikacji kandydata, niekiedy ratuje natomiast przed odrzuceniem tych, którzy nie posiadają zdolności pisarskich. 
Współcześnie mało który pracodawca ma czas na wczytywanie się w treść listów motywacyjnych. W korporacjach i dużych przedsiębiorstwach, gdzie trwa ciągła rekrutacja i spływa dużo aplikacji, rekruterzy nie mają czasu na czytanie listów. Podobnie jest w centrach outsourcingowych zajmujących się rekrutacją. Otwarcie dokumentu, szczególnie gdy jest on w wersji pdf to co najmniej 30-60 sekund; kiedy ma się do rozpatrzenia ponad sto lub więcej aplikacji, nie ma możliwości wczytania się w treść każdego listu motywacyjnego.

Niektórzy kandydaci treść listu umieszczają w tym samym dokumencie co życiorys, co jest dużym ułatwieniem, ale wcale nie daje gwarancji, że ktoś w ogóle go przeczyta. Większe prawdopodobieństwo tego, że ktoś wgłębi się w nasze argumenty autoprezentacji zawarte w liście motywacyjnym są w przypadku zgłaszania swojej kandydatury do małych prywatnych firm oraz niekiedy mediów, gdzie oceniani jesteśmy również za umiejętność posługiwania się słowem pisanym. 



Jakie tendencje motywacyjne panują we współczesnym świecie?

Kandydaci coraz częściej wklejają treść listów motywacyjnych do maili – jeżeli aplikacja odbywa się drogą bezpośredniej aplikacji, a nie za pomocą systemów rekrutacyjnych. Zdarza się, że w treści takiego maila jest precyzyjnie dopracowany list motywacyjny lub jedynie krótka informacja, zawierająca źródło naszej wiedzy o stanowisku, o które się staramy, informację o załączonym CV oraz wyrażenie chęci bezpośredniego spotkania z pracodawcą w celu zaprezentowania swojej kandydatury. I biorąc pod uwagę tempo życia i zmieniającej się sytuacji na rynku pracy ta forma pisana listu motywacyjnego staje się coraz popularniejsza. Zdaje się, że już powoli wypiera tradycyjny nieumiejętnie pisany list motywacyjny.

Ewa Paduch,  HRNews.pl

0 Responses to “Koniec z Listem Motywacyjnym”


  • No Comments

Leave a Reply

You must login to post a comment.