Chcesz więcej bogactwa? Posprzątaj bałagan.

Pisałam już o tym w jakim stopniu bałagan wpływa na twoją skuteczność. Dziś chcę wrócić do tego tematu cytując słowa Raymonda Aarona: „Bałagan to zamek w drzwiach, który zamyka przed Tobą całą obfitość i bogactwo”.
Pragniesz więcej bogactwa i obfitości wszelkich dóbr w życiu – zadbaj o to, aby zlikwidować wszelki bałagan w swoim życiu.

Bałagan Cię pomniejsza. Bałagan powoduje, że czujesz się źle. Budzisz się rano, a wokół Ciebie nieporządek – aż nie chce się wychodzić na ten świat. Idziesz do łazienki, gdzie jest brudno – czujesz się źle. Wsiadasz do auta … i nie chce Ci się nigdzie jechać w takim bałaganie i brudzie…. Siadasz przy komputerze, a bałagan na desktopie (biurku) nie pozwala Ci się skupić.

Myślę, że wiesz o czym mówię i niejednokrotnie zdarzyło się tak i w twoim życiu. W takich warunkach bogactwo nie może Ci sprzyjać!

Skuteczne usunięcie bałaganu ma w sobie 2 aspekty – jeden to akt posprzątania, drugi to trwałe utrzymanie porządku. Akt posprzątania wymaga decyzji i czasem heroicznej energii do działania. Trwałe utrzymanie porządku odzwierciedla stan twojego umysłu.

Na początek zrób listę swoich „porządkowych celów”. NAPISZ na kartce wszystko co chcesz wysprzątać. Niech to będzie kompletna lista!

Być może w pierwszej chwili przerazi Cię ten pomysł, gdyż lista może być długa. Jednak w rzeczywistości poczujesz się lepiej. Zobaczysz bowiem całość zadania i to, że nie jest ono nieskończone. Lista kiedyś się kończy! Ponadto zrozumiesz jakie obszary i miejsca w twoim życiu blokują twoją energię.

Świadomość na czym polega problem jest pierwszym krokiem do jego rozwiązania. Najgorzej jest, gdy wiemy że przeszkadza nam COŚ, ale jest to nieuchwytne, niezrozumiałe i nie wiadomo jakie może być rozwiązanie.

Jako drugi krok wybierz najłatwiejsze zadanie. Nie decyduj się na początek na sprzątanie pudła z dokumentami, które gromadzone były przez lata i każdy papierek wymaga decyzji i jakiejś akcji. Być może, masz do oddania książkę lub CD i jakoś nie było dotąd okazji. Może zabrakło kiedyś jednego słowa „PRZEPRASZAM” i dziś powoduje to poczucie bałaganu i braku spokoju w życiu. Zdecyduj się na proste i szybkie działanie.

Takie podejście da Ci poczucie spełnienia. Poczujesz się znacznie lepiej. Poczujesz dumę i energię do działania.

W następnej kolejności wybieraj dalsze proste działania, wciąż planując sukces. Z czasem nabierzesz wprawy i przyjemności w tych porządkach. Staniesz się mistrzem porządków (tylko praktyka czyni mistrza) i otworzysz drzwi do swojego życia dla bogactwa i obfitości.

Bardzo Ciekawa jestem Twoich doświadczeń z bałaganem i porządkiem. Proszę napisz koniecznie poniżej w komentarzach co o tym myślisz.

7 Responses to “Chcesz więcej bogactwa? Posprzątaj bałagan.”


  • Kiedyś wychodziłam z założenia że kurz nie rzuca się tak bardzo w oczy kiedy jest wszędzie 😉 ale nie da się iść do przodu z bałaganem po kolana. Niby banalny artykuł ale bardzo pożyteczny :)dziękuję.

  • Już wiele razy robiłam tzw. prawdziwe porządki i miałam nadzieję że tym razem bałagan zniknie na dobre. Niestety nie wiem jak utrzymać porządek, bo po krótkim czasie znowu narasta do nieznośnych rozmiarów. Czy istniej jakiś sposób na utrzymywanie porządku i przyzwyczajenie do niego rodziny ?

  • Witaj

    Oczywiście utrzymanie porządku na stałe to większe wyzwanie niż jednorazowe porządki.
    Jednak w istocie to także zrobienie jednorazowego porządku tylko w znacznie częstszych odstępach czasowych – np. codziennie wieczór.

    Oczywiście optymalnie byłoby zawsze wszystko odkładać na miejsce, ale to nie zawsze jest realne.
    Wprowadź system, który określa, kiedy sprzątasz. Podejmij decyzję i po prostu wprowadź w życie. Tylko tyle.

    Ja na przykład często jestem wieczorem zmęczona i nie chce mi się już posprzątać bałaganu z całego dnia. Ale świadomie wstaję wtedy 10-15 minut wcześniej i myk-myk, szybciutko jest pięknie i czysto na nowy dzień.

    Kluczem jest coś co nazwiesz „swoim systemem”, czyli wprowadzenie jasnego schematu działania i trzymanie się go.
    Działania „ad hoc”, kiedy w bałaganie nie da się już ruszać raczej będą działąć demotywująco.

    I jak zawsze jest pytanie o motywację – po co chcesz sprzątać? Tylko jasna wizja tego co zyskasz (lub co tracisz) pozwoli znaleźć chęć działania. Ale to osobne tematy, na które znajdziesz kilka innych wpisów.

  • Balagan największy mam na biurku…..kurde! Nawet kiedy posprzątam wraca do mnie ekspresowo jeszcze tego samego dnia
    Zapiski, ksiazki płyty, ulotki, pięniądze……/poczekaj rozglądam się :) / hmm…najwiecej ot mam kartek z roznymi waznymi zapiskami….Dorota!!!help!!!:)))

  • Z jedną rzeczą się nie zgadzam.
    Po wykonaniu pierwszego najłatwiejszego zadania na zachętę wydaję mi się, że powinno się przejść do najważniejszego (np. biurka 😉 ). Odkładanie tego, co najważniejsze powoduje frustrację (bo wisi nade mną) i sprawia, że porządek jest iluzoryczny bo faktycznie nie wpływa na dobre samopoczucie (bo ciągle patrzę na to zagracone biurko, którego najbardziej potrzebuję). W sprzątaniu też obowiązuje zasada pareto hehe

  • Bardzo dziękuję za to zdanie – „Trwałe utrzymanie porządku odzwierciedla stan twojego umysłu.” Przeżyłam małe prywatne objawienie po przeczytaniu i przemyśleniu tego zdania. Jeszcze raz – dzięki bardzo:)

  • Witam Wszystkich bardzo serdecznie!
    Jasna sprawa ze porzadek to harmonia, ktora wedlug feng szui jest podstawa egzystencji.Jesli poukladamy w szufladach,szafach,polkach,biurkach to przypuscimy dla nas nowa energie,tak potrzebna do zycia.Pilnujcie porzdku!!!!!
    Czasem to tylko chwila aby splynelo to co bardzo wazne dla nas,bo nie skupiamy mysli na balaganie lecz na nowych wyzwaniach.
    pozdrawiam Noworocznie Halina

Leave a Reply